pultuszczak

Facebook


Gdzie ta woda ucieka?!

2019-11-01 4:01:37

Mamy kolejny już sygnał w tej sprawie, tym razem od mieszkańca bloku TBS przy ulicy Kolejowej


Chodzi o dopisywanie do rachunków za wodę tzw. uchybów. Zgodnie w definicją podaną na przekazywanych mieszkańcom kwartalnych rozliczeniach, uchyb licznika głównego to przypadający proporcjonalnie nadmiar lub niedobór wody wynikający z różnicy zużytej wody na liczniku głównym i sumy liczników w lokalach. Wyobrażamy sobie więc, że mogą być niewielkie różnice we wskazaniach na poszczególnych licznikach w lokalach, a liczniku głównym zamontowanym np. w piwnicy danego budynku, które rozlicza się sprawiedliwie między wszystkich jego lokatorów. Problem w rozliczeniach przysyłanych naszym mieszkańcom z TBS jest jednak taki, że np. w przypadku stosunkowo nowych bloków przy ulicy Kolejowej owa strata to aż 39 procent dodane do zużytej wody!
Mieszkaniec, który przyniósł nam swój rachunek był, delikatnie mówiąc, zaskoczony faktem, że przy kwartalnym zużyciu wody w jego lokalu na poziomie 41,50 m3, uchyb oszacowano na ponad 16 m3. Zważywszy że za owe metry płaci się w rozliczeniu za wodę i ale i ścieki, jest to dodatkowa kwota do rachunku, w wysokości około 150 zł!
Lokator z Kolejowej zrobił rekonesans i jak się okazuje, identyczne procentowo uchyby dopisano do rachunków jego sąsiadów z tego i sąsiednich bloków administrowanych przez TBS.
Z naszego dziennikarskiego doświadczenia wynika, że nie jest to pierwszy i odosobniony tego typu przypadek. Ostatnio pisaliśmy o warunkach mieszkaniowych lokatorów jednej z kamienic przy ulicy Rynek. Tu nasza rozmówczyni wspomniała, że podgrzanie 1 m sześciennego wody szacuje się u nich na prawie 100 złotych. Wysokie są również opłaty za ogrzewanie, a przy tym ogromne uchyby ciepła i wody.
W 2017 roku, do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka bloku przy ul. Jana Pawła II 19, słusznie zdenerwowana rachunkiem za wodę i ścieki, jaki otrzymała za miniony kwartał. Chodziło tu właśnie o uchyb wody.
– Wcześniej straty wody też mi dopisywano do rachunku, podobnie jak moim sąsiadom, ale aż tyle nigdy nie było! – stwierdziła lokatorka z Jana Pawła.- Dlaczego ja mam płacić kilkadziesiąt złotych za coś czego nie wykorzystałam, w budynku nie było też żadnej awarii!
Rzeczywiście było się czym denerwować, skoro zużycie wody w tym lokalu wyniosło ponad 10 m3 , a wspomniany uchyb ponad 4 m3, czyli prawie połowę rzeczywistego zużycia! Sprawę wyjaśniliśmy wtedy z prezes TBS Ewą Kowalską. Akurat w tym bloku doszło do pomyłki w wystawionych za miniony kwartał rachunkach, które już zostały sprostowane na rzecz lokatorów.
Czy podobnie jest przy Kolejowej? Mieszkaniec ma swoją teorię na ten temat. Jego zdaniem, dopisując straty wody do rachunków, wyrównuje się niedobory które wynikają z faktu, że niektórzy lokatorzy zasobów TBS po prostu miesiącami swoich rachunków nie płacą, a wodociągi żądają tych wpłat od spółki.
Prezes TBS Paweł Krężołek, którego poprosiliśmy o gorący komentarz do tej sprawy przyznaje, że sam jest zaskoczony sytuacją i już ją wyjaśnia. Zwrócił się do pracownika zajmującego się rozliczeniem mediów o przygotowanie zestawienia uchybów wody w latach poprzednich i obecnie. Być może przy ulicy Kolejowej jest problem z licznikami wody, stąd wniosek do PWiK o ich wymianę, choć obecnie zainstalowane były wymieniane w 2013 roku. Trzeba dodać, że rachunki za wodę są generowane z systemu, a nie przygotowywane przez zarząd TBS i wysyłane do lokatorów. Do sprawy powrócimy w najbliższym numerze.
ED

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *