pultuszczak

Facebook


Funkcjonujemy stabilnie

2016-08-09 5:46:43

Szpital Powiatowy GAJDA-MED powstał w wyniku konsolidacji podmiotów leczniczych i współpracy w zakresie ochrony i promocji zdrowia powiatu pułtuskiego. To jednocześnie, jak zapewnia dr Robert Gajda, pionierski projekt na dużą, bo krajową skalę. Rok funkcjonowania nowej spółki był powodem do podsumowania (26 lipca w szpitalnym, zmodernizowanym holu głównym) pracy placówki i jej kondycji finansowej. Podsumowania dokonał dr n. med. Robert Gajda, prokurent spółki, po nim głos zabierali liczni i ważni dla polskiego lecznictwa lekarze i wysocy urzędnicy NFZ oraz pułtuscy samorządowcy

Dwuczęściowy spicz dra Gajdy odnosił się do szpitalnej przeszłości i teraźniejszości. A co było? 1 sierpnia 2013 zadłużenie wynosiło 23 126 711,43 zł, po oddłużeniu 1 sierpnia 2013 straty wciąż narastały i tylko za rok 2014 wynosiły 4 413 992 zł. SPZOZ – jako spółka prawa handlowego – od 1 sierpnia 2013 do 1 sierpnia 2015 wygenerował 5 – 6 milionów straty, w końcowym etapie narastające w tempie 400 tysięcy na miesiąc.
A co jest? Dobre zarządzanie spowodowało, że ze szpitala (jeden z trzech w Polsce) do „pewnego zamknięcia staliśmy się najbardziej stabilnym i bezpiecznym w rejonie”. „I chociaż nie stać nas na razie na inwestycje i zmianę wynagrodzenia dla personelu” – powiedział prokurent spółki, to gołym okiem widać, że jest dobrze. Dzisiaj szpital zadłuża się w minimalnym stopniu, pensje wypłacane są na bieżąco, a i wszystkie zobowiązania regulowane są na bieżąco.
Robert Gajda: – Otworzyliśmy geriatrię, chcemy otworzyć rehabilitację kardiologiczną i zakład opieki leczniczej, chcemy stworzyć ośrodek diagnostyczny kardiologii nieinwazyjnej w oparciu o 64-rzędowy tomograf komputerowy, drugi co do jakości na Mazowszu. No i chcemy zwiększyć kontrakty.
Pułtuski szpital to 160 łóżek. Oddziały? Wewnętrzny, geriatryczny, chirurgiczny + ortopedia, ginekologiczno-położniczy, oddział dziecięcy + neonatologia, OIOM, AOS, rehabilitacja, opieka długoterminowa, badania kosztochłonne TK, endoskopia.
Dla przypomnienia. Struktura spółki Szpital Powiatowy Gajda – Med to własność 60% Skarbu Państwa – powiat pułtuski, 40% należy do inwestora prywatnego CM Gajda-Med Roberta Gajdy. Straty pokrywa inwestor, ma też obowiązek dokonać inwestycji na poziomie 11 milionów zł w okresie trwania umowy poza bieżącym utrzymaniem szpitala. W 2040 roku spółka się rozwiązuje, a nieruchomości i majątek wraca do powiatu
Znamienne były słowa starosty i burmistrza. Jan Zalewski mówił o dramatycznym położeniu szpitala i o odważnych posunięciach starostwa w celu jego reanimacji. Burmistrz Nuszkiewicz: – Ten rok dał dużo temu szpitalowi, estetyka nieco zmieniona, ale co najważniejsze – zmienione podejście do pacjenta. Pamiętam różne momenty, jak ten, kiedy podejmowaliśmy jako radni trudną decyzję wzięcia kredytu – 21 milionów zł, żeby ten szpital funkcjonował. I funkcjonuje coraz lepiej. Dziękuję, panie dyrektorze. Pan był uprzejmy wspomnieć o podatku. Ja bez tego podatku sobie poradzę, ale ten szpital będzie miał dużo łatwiej, gdy tego podatku nie zapłaci.
Co mówili znamienici goście z kręgów medycznych i NFZ? Gratulowali sukcesu, który „widać w każdym miejscu tego szpitala, w komforcie mam i dzieci” (prof. Maria K. Borszewska – Kornacka konsultantka krajowa ds. neonatologii, kier. Kliniki Neonatologii AM w Warszawie). – Ten szpital jest na dzień dzisiejszy wyjątkowym szpitalem, trzeba na niego inaczej patrzeć i myślę, że władze niedługo to zauważą. Szpital w Pułtusku jest dowodem na to, że w sytuacji, kiedy powiat czy marszałek województwa utrzymuje większość udziałów, to nadal jest to miejsce do robienia dobrej roboty w ramach partnerstwa publiczno- prywatnego. A tu mamy przykład jeden z nielicznych w Polsce o dobrym kierunku. Przyglądam się państwu z boku, z sympatią i z nadziejami – komplementował Andrzej Jacyna p.o. prezesa NFZ. – W imieniu Akademii Polskiego Sukcesu składam gratulacje za wytrwałość, za ciężki bój. Chcę podkreślić, że (…) tutaj w najbliższym czasie będzie potężny szpital Gajda – Med – powiedział dyplomata, sekretarz Akademii Polskiego Sukcesu, dr Witold Rybczyński. Profesor Wojciech Drygasz z Instytutu Medycyny Sportowej, Profilaktyki i Rehabilitacji Kardiologicznej zauważył: – Zarządzanie szpitalem jest rzeczą niezwykle trudną. Najważniejsze w moim odczuciu jest zadowolenie społeczności lokalnej, ale także całego personelu, środowiska politycznego i wreszcie to satysfakcja dla osoby, która tym szpitalem zarządza. Chciałbym państwu życzyć, żeby wszyscy byli bardzo zadowoleni. I proszę popatrzeć na mapę, za Pułtuskiem jest taka spora miejscowość o nazwie Warszawa, życzę więc państwu, żeby i pacjenci z Warszawy do państwa docierali („Docierają!” – głos od strony lekarzy). I jeszcze ostatnie słowo, bardzo dobrze się stało, że zarządzającym szpitalem jest nie sprinter tylko sportowiec specjalizujący się w dyscyplinach wytrzymałościowych – biegacz maratończyk. Macie państwo gwarancję, że starczy mu wytrwałości i entuzjazmu i sił psychicznych, żeby podołać wyzwaniom.
– Wobec każdego z państwa mamy jakieś prośby ukryte – zażartował dr Gajda podczas długiego powitania. – I kiedy państwo usłyszą swoje nazwisko, to w głębi serca zastanówcie się, czego on może od nas chcieć.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł (list) i minister Henryk Kowalczyk – życzliwi, ale nieobecni usprawiedliwieni.
Pytanie TYGODNIKA. Czy sukces pułtuskiego szpitala można mierzyć smakowitością jubileuszowego tortu? Bo jeśli tak, to mamy sukces.
r44
r40
r43

Komentarze

1 komentarz

  1. Marcin odpowiedz

    Propaganda to ponoć połowa sukcesu ale w szpitalu tak się nie da , nikt tu nie chce się leczyć i duża część pacjentów leczy się w dużo lepszych ośrodkach okolicznych.I nie jest to najlepiej rozwijający się ośrodek-kłamstwa na każdym kroku.Przyjdzie wreszcie czas ,że ktoś za to wszystko wreszcie odpowie!!!

Pozostaw odpowiedź Marcin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *