pultuszczak

Facebook


Drogowy dramat po wakacjach

2017-07-20 8:51:58

Miejscowi i przyjezdni, którzy jadą przez Pułtusk na Mazury czy do działek letniskowych w ościennych gminach, z wielką obawą podchodzili do zapowiadanego na koniec czerwca remontu ronda Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, potocznie nazywanego wyszkowskim

Przypomnijmy, że na spotkaniu w sprawie reaktywacji budowy pułtuskiej obwodnicy, które odbyło się w marcu tego roku, zapowiadano planowaną w najbliższej przyszłości, w ramach współpracy Zarządu Dróg Krajowych z pułtuskim samorządem, przebudowę ronda Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Takie rozwiązanie ma usprawnić przejazd przez Pułtusk zanim powstanie obwodnica. Plan jest ambitny, wymagający dużych nakładów i jeszcze większej pracy. Istniejący pierścień ronda będzie przesunięty około 20 m w kierunku północnym. Zostaną do niego dodane trzy bajpasy, którymi umożliwiony będzie przejazd w kierunkach: 1. Pułtusk – Warszawa (samochody nie będą wjeżdżały na rondo, by nie blokować ruchu), 2. wydzielony prawoskręt z mostu w kierunku Rynku w Pułtusku, 3. wjazd z Warszawy na drogę 618 w kierunku Wyszkowa. Po stronie północnej zostanie również wykonana droga serwisowa dla mieszkańców, którzy mają teraz bezpośredni zjazd na rondo.
Na opisywanym spotkaniu mówiono też, że jeśli pułtuskiemu samorządowi uda się dopiąć papierologię związaną z tą inwestycją do końca czerwca, to przebudowa ronda ruszy jeszcze w tym roku, z początkiem lipca i zostanie zakończona do zimy. Po kilku miesiącach prawdziwego drogowego armagedonu, rozładują się korki blokujące ruch w mieście i prostsze będzie oczekiwanie na obwodnicę.
Tak miało być, tymczasem jest połowa lipca i na rondzie nic się nie dzieje. No może poza ogromnymi korkami od strony Popław, szczególnie w weekendy. Z naszych, zupełnie nieoficjalnych informacji wynikało, że gmina nie zdążyła złożyć potrzebnych do rozpoczęcia inwestycji uzgodnień i pozwoleń, w związku z tym, przebudowa ronda odsuwa się w czasie na bliżej nieokreśloną przyszłość. Zapytany o to burmistrz Krzysztof Nuszkiewicz zaprzecza takiemu stawianiu sprawy. Jak zapewnia, sprawa posuwa się naprzód. Burmistrz jest w stałym kontakcie z zastępcą dyrektora Zarządu Dróg Krajowych i Autostrad. Gmina w ekspresowym tempie przygotowała koncepcję, projekt, teraz trzeba trochę poczekać na uzgodnienia dotyczące m.in. istniejących w pasie drogowym urządzeń i instalacji, bo przecież przesunięcie ronda to nie bułka z masłem.
Problem w tym, że jeśli owe formalności zbyt się wydłużą, to na realizację, która potrwałaby kilka dobrych miesięcy, przed zimą będzie za późno. Poczekamy zobaczymy.Tak czy inaczej w wakacje rondo Lecha Kaczyńskiego pozostaje na swoim miejscu, podobnie jak dziury i wertepy na drodze wojewódzkiej z Pułtuska w kierunku Ciechanowa. Tu też ni nie ruszy w okresie letnim. Zapewniamy, choć w tym przypadku nikt się nie ucieszy…

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *