pultuszczak

Facebook


Domu jednak nie będzie

2016-10-19 1:22:54

W ubiegłym roku kilkakrotnie pisaliśmy o tragedii wielodzietnej rodziny z Płocochowa i planach na ich nowe, lepsze życie. Niestety tych najważniejszych nie uda się zrealizować

W zeszłym roku, rodzinę Kuczyńskich z Płocochowa spotkało ogromne nieszczęście.Zmarła 35 – letnia matka, która osierociła ośmioro dzieci, a sytuacja materialna rodziny była naprawdę ciężka. Wtedy po raz kolejny przekonaliśmy się, że jeśli potrzebna jest pomoc, nie brakuje u nas ludzi o wielkim sercu. Do Kuczyńskich zaczęło płynąć różnorodne wsparcie – pieniądze, wyposażenie domu, potrzebne przedmioty codziennego użytku. Przystąpiono również do remontu domu, w którym nie było nawet wody i czynnego szamba. Komitet pomocowy, na czele z dyrektorką płocochowskiej szkoły Ewą Bochenek, pracował pełną parą i z ogromnym zaangażowaniem.
Potem wszystkich zaskoczyła wiadomość, że burmistrz Krzysztof Nuszkiewicz wstrzymał zbiórkę pieniędzy dla rodziny Kuczyńskich, jak również prace remontowe w wynajmowanym przez nich domu. Co się stało? Wszystko wyjaśniono na spotkaniu, które odbyło się 22 października, w Urzędzie Miejskim w Pułtusku. Obecny był na nim wdowiec – pan Rafał Kuczyński, burmistrz, wiceminister Tadeusz Nalewajk, pracownicy urzędu, jak również członkowie komitetu pomocowego z panią Ewą Bochenek. Przybył również sprawca całego zamieszania – poseł Bartłomiej Bodio. Obiecywał wtedy, że dzięki wspólnej inicjatywie z władzami gminy, maksymalnie za sześć miesięcy rodzina Kuczyńskich zamieszka w nowym domu! Działkę miał dać samorząd, obiecując późniejszą pomoc wykonaniu przyłączy do budynku. A dom miał stanąć dzięki posłowi Bodio i grupie pomocowej: Regionalnemu Klastrowi Drzewnemu – Lubelskie Drewno, Wrocławskiej Izby Rzemieślniczej, Europejskiemu Centrum Pomocy Rodzinom i Osobom Zagrożonym Wykluczeniem Społecznym ANKRA.
Za taką lawinę pomocy, której naprawdę się nie spodziewali, wzruszony pan Rafał podziękował najszczerzej jak umiał. Wartość bezinteresownego wsparcia podkreślał również Tadeusz Nalewajk, który złożył rodzinie kondolencje oraz przekazał narzuty na łóżka.
Od tego czasu wszyscy obecni na spotkaniu czekali na dalszy rozwój wypadków. Minął rok, a nowego domu dla rodziny Kuczyńskich nie ma i jak się okazuje, nie będzie. O wyjaśnienie sprawy upominali się radni miejscy, ostatnio Bogdan Pieńkos.
Burmistrz tłumaczy, że poseł Bodio dotrzymałby złożonych obietnic, gdyby nie fakt, że bankrutował główny inwestor – Klaster Drzewny – Lubelskie Drewno.
– Chcę jednak uspokoić że rodzina Kuczyńskich daje sobie radę, dzieje się tam dobrze, jest stały kontakt ze szkołą i Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej – stwierdził na ostatniej sesji Rady Miejskiej Krzysztof Nuszkiewicz.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *