pultuszczak

Facebook


DIARIUSZ TEATRALNY PTA-K 2019

2019-10-15 2:03:19

Złotopióry PTA-K (Pułtuskie Teatry Amatorskie) – w ramach projektu TRADYCJE TEATRALNE PUŁTUSKA V – nadleciał w piątek, 4 października o godzinnie 19.00. Sypał piórami cały tydzień, od 4 do 10 października. Przez pułtuskich teatromanów oczekiwany jak Helena Modrzejewska w Ameryce, gdzie otrzymała status prawdziwej gwiazdy. Tydzień w TEATRZE. Oby Melpomena dała nam siłę i nie stawiała na drodze do TEATRU ani Kaliope, ani Euterpe, ani Terpsychory

TEATR MIEJSKI. Widownia w nadkomplecie. Z drugiego miejsca w pierwszym rzędzie, oglądam POŻĄDANIE W CIENIU POKRYWKI w wykonaniu grupy teatralnej TAJAGA, trzyosobowej. TAJAGA to sekcja Artystycznego Zespołu Estradowego MCKiS w Pułtusku – nowość na miejskiej scenie teatralnej. Budzie ciekawość. A „Pożądanie…” to komedia w jednym akcie Jacka Getnera. O czym? Najkrócej – o świecie iluzji. Reżyser Tadeusz Kosiński.
Obsada? Ten, który daje szczęście – Tadeusz Kosiński. Mnie by nie dał, na garnki by mnie nie skusił. Zbyt… subtelny w swojej roli. Na szczęście nierówny w grze, więc miał też chwile scenicznego ożywienia. Swojska – Joanna Szatkowska, zwana BADYLARKĄ, widoczna przez bardzo dobry bazarowy dizajn. Najbardziej wyrazista aktorka spektaklu, niosąca humor, momentami z nadwyrazem w grze. Dystyngowana – Grażyna Kozioł, zwana GOŁODUPCEM Z BUDŻETÓWKI i w nie zrozumiałym kostiumie scenicznym. Polonistka z maską na twarzy, ale i cwana baba, która kalkuluje. Wszyscy spotkali się w niewyszukanej scenerii, w której bohaterami pozaosobowymi były… białe garnki.
(Sufler – Barbara Gidyńska. Dźwięk – Stanisław Rudnicki).
Główna myśl po spektaklu? 1. TAJAGA to zespół w stu procentach amatorski! 2. Sztuka z przesłaniem. 3. Pułtuscy teatromani z ciekawością będą patrzeć na rozwój zespołu.
I SOBOTA. 5 października
BALANSOWANIE NA GRANICY CZŁOWIECZEŃSTWA
Czekamy na kolejny spektakl – to TEATR NIE Z TEJ KULISY. Przyjechał z Warszawy (Dom Kultury WŁOCHY) z KARĄ Krzysztofa Bizio w reżyserii Marcina Turka i Tomasza Mitrowskiego. Obaj to też aktorzy. Wyborni. Prawdziwi. Grający każdym nerwem. Pierwszy raz z PTA-K -iem.
KARA. Porażająca. Przerażająca. Szarpiąca trzewiami. Thriller psychologiczny w jednym akcie (trzy epizody) o zemście jako akcie wymierzającym sprawiedliwość.
Epizod pierwszy: NIE ZABIŁEM TWOJEGO DZIECIAKA albo inaczej, NIC NIE PAMIĘTAM, BYŁEM PIJANY.
Epizod drugi: RYCERZE ŚWIATŁA, czyli o tych, którzy pod płaszczykiem walki o PRAWDĘ i SPRAWIEDLIWOŚĆ uzurpują sobie prawo do oceny jednostek i eliminowania ich z życia.
Epizod trzeci: PAPIEROSA!!! Dorosłe Dziecko Alkoholika wymierza ojcu sprawiedliwość za lata strachu, wstydu i poniżenia. Czeka na jedno słowo – WYBACZ, słyszy: – PAPIEROSA!
Scenografia ograniczona do minimum, przez co szczególnie wymowna: dwa krzesła, na jednym z nich miska z wodą. Ta woda – metafora czystych rąk, obmycia emocji, odświeżenia, otrzeźwienia. Lampa o szarym świetle lub krwistym. Rekwizyty budzące grozę: pistolet, nóż, obcęgi, młotek, sznury. Dźwięk – Siergiej Prokofiew – jak pchnięcie ostrza w serce.
Spektakl w kompletnej CISZY.
O czym widz myśli po KARZE? 1. Czy zemsta może być aktem sprawiedliwym? 2. Wymierzający sprawiedliwość nawet przez sekundę nie są zwycięzcami.
NIEDZIELA. 6 października
TEGO PRZEJECHAŁO, CO MIAŁO PRZEJECHAĆ
Oczekiwanie na grupę ONI – z Serocka. Też nowość na pułtuskiej scenie. Działają przy Centrum Sztuki i Czytelnictwa. Ich spektakl nosi tytuł… ONI. Powstał na podstawie tekstów Stefanii Grodzieńskiej. Reżyser Maciej Dmochowski. Grodzieńska… Jej nazwisko niesie widzowi… obietnicę przebywania z tekstami ponadczasowymi, z klasą i elegancją, z humorem, ale i zadumą, i wzruszeniem. (Wyciągam z pamięci: „Życzę zdrowia i dobrego humoru – a jeśli nie można, to tym bardziej”.)
Aktorzy spektaklu: Żona/Pasażer – Mirosława Beli, Żona/Pasażer – Małgorzata Galińska, Matka/Pasażer – Bożena Ogrodnik, Żona/Pasażer/Kelner – Aldona Piotrowska, Żona/Pasażer – Danuta Rydzewska, Żona/Pasażer – Anna Skrzypniak, Żona/Stefania Grodzieńska – Katarzyna Świątecka, Żona/Pasażer – Magdalena Ważyńska i on, jedyny mężczyzna w grupie, czyli Mąż – Tomasz Grzybowski.
Spektakl rozpoczął się nietypowo, acz oryginalnie – od dobrej, dynamicznej scenki w tramwaju. I nie na scenie, lecz na widowni. Tramwaj… W nim ploteczki o aktorach i aktorkach.
Potem już akcja przenosi się na scenę. I tu słowo o scenografii – na pierwszym planie kanapa, na niej poduszki, przy niej lampa, stolik, na nim świeże kwiaty. Dywan na podłodze. Scenografia miła oku. I w takim entourage rozgrywać się będą scenki bliskie pamięci i kobiet, i mężczyzn – rozmowy małżeńskie, w których, jak w zwierciadle, widzowie rozpoznawali sami siebie. Dlatego uśmiech nie schodził z ich ust, a momentami dawał o sobie znać głośnym ha ha ha. A i oklaskami. Bo jak się nie śmiać, kiedy się słyszy: „Co byś zrobił, gdybym to ja umarła?” albo „Jakie kwiaty dałbyś mi na trumnę?”.
I tak przypatrywaliśmy się sami sobie, słuchaliśmy sami siebie… Jasne, dynamiki w tym wielkiej nie było, było… cedzenie słów, jak to w małżeńskim życiu. Żar wprowadził dopiero epizodzik sceniczny z wyrazistą, autentyczną Magdaleną Ważyńską i Tomaszem Grzybowskim, czyli małżeństwem podróżującym własnym autem. Sporo ruchu wprowadziła również scena MATKI – dobra rola Bożeny Ogrodnik – wciąż burzącej spokój syna, a zwracającej się do niego uspokajającymi słowami: „Pisz, synu, pisz!”. I bardzo dobra scena zbiorowa – gawiedź obserwująca i komentująca wypadek uliczny.
Wokół czego krążą myśli po spektaklu ONI? 1. Odkąd nie ma Grodzieńskiej, jest smutniej na świecie. 2. Prawdą na wieki jest to, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa.
***
Wszystkie spektakle poprzedzało słowo dyrektor MCKiS Izabeli Sosnowicz – Ptak, tej, która powołała do życia PTA-K – a, chuchała na niego i dmuchała, karmiła go sztukami i sztuczkami, potem pozwoliła mu obrosnąć w piórka. Oto pierwsze wystąpienie pani MATKI PTA-K-a, przed pierwszą premierą.
– Przed nami V edycja projektu Tradycje Teatralne Pułtuska – Konkurs Teatrów Amatorskich. Pisząc projekt w 2014 roku byłam bardzo podekscytowana możliwościami, jakie stworzyła mi lokalna historia w dziedzinie teatru amatorskiego. Promesa ministra kultury 250 lat teatru publicznego w Polsce wydała się idealnym programem dla Pułtuska. Wystarczyło temat wydobyć z niebytu i opisać. Miałam nadzieję, że spotka się z uznaniem komisji konkursowej, mimo iż konkurencja w tej dziedzinie była naprawdę ogromna, ponieważ do programu startowały zawodowe teatry i stowarzyszenia teatralne, a my MCKiS w jakimś Pułtusku… I z radością przyjęłam informację, że zajęliśmy 7. lokatę! Niebywałe! Radość nasza była ogromna. Projekt przeszedł. Ale wtedy nie myślałam, że ten projekt będziemy kontynuować przez następne lata. I tu pragnę poinformować, że projekt i w tym roku otrzymał dofinansowanie ze środków ministra kultury i dziedzictwa narodowego oraz samorządu Gminy Pułtusk. Nasze przedsięwzięcie wsparli również mecenasi kultury – POLMLEK, Drogi i Mosty, ISBUD, ISBUD DEVELOPMENT, GERPOL oraz MARDOM. Wsparli nas także nasi partnerzy – KWIACIARNIA Maciej Wąsiewski, Hotel Zamek Dom Polonii oraz NBP. Przypomnę, że warsztaty dla wszystkich grup teatralnych już poza nami i że ideą i głównym celem projektu jest odrodzenie teatru amatorskiego dorosłych, z którego Pułtusk i nasz region słynął. Nagrody i wyróżnienia główne dla grup aktorskich oraz za reżyserię, role żeńskie i męskie przyzna jury w składzie: prof. AT w Warszawie, pani Bożena Suchocka – aktorka, reżyserka, wykładowczyni, pan Jan Kozikowski – scenograf, kostiumograf, pan Grzegorz Mrówczyński – aktor i reżyser.
Ciąg dalszy nastąpi.
W cieniu spektakli żyła Grażyna Maria Dzierżanowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *