pultuszczak

Facebook


CZWÓRKA na szóstkę

2018-04-04 12:39:20

Konkursowe sukcesy uczniowskie to wielka radość i dla uczniów, i dla ich nauczycieli. Pułtuska CZWÓRKA ma z tego tytułu wiele zadowolenia

Przypatrzmy się osiągnięciom CZWÓRKOWICZÓW. Mówią o nich nauczyciele i sami zwycięzcy konkursów przedmiotowych: Daniel Bernatowicz i Kacper Piekarski. Ich mistrzynie to znane w mieście, doświadczone nauczycielki: Elżbieta Szymańska, Elżbieta Suwińska, Jolanta Wałachowska. Sukcesy pań nie są ani ich pierwszymi, ani ostatnimi.

ELŻBIETA SZYMAŃSKA, chemiczka: – Daniel Bernatowicz został finalistą konkursu chemicznego MAZOWIECKIEGO KURATORA OŚWIATY, uzyskał bardzo dobry wynik i gdyby startował w ubiegłym roku, to byłby laureatem. W tym roku zostały podniesione kryteria i został, jak powiedziałam, finalistą. Z Daniela jestem dumna – oprócz tego konkursu bierze udział w wszystkich ogólnopolskich, które organizuję na terenie szkoły. Uzyskał pierwsze miejsce z każdego konkursu, bo i w ogólnopolskim konkursie PINGWIN i OLIMPUS też uzyskał pierwsze miejsca. Podobne sukcesy odnosił w ubiegłym roku. To uczeń zainteresowany chemią, rozwija wiadomości na lekcjach, przychodzi na koło chemiczne i samokształci się.

DANIEL BERNATOWICZ: – Bardziej zainteresowany jestem matematyką, ale postanowiłem spróbować czegoś innego i tak padło na chemię. Czy spróbuję.. startu w jeszcze innym konkursie przedmiotowym? Chyba nie w tym roku szkolnym. Może fizyka… Konkurs chemiczny? Trudny był, znalazły się w nim rzeczy, których nie było w zagadnieniach konkursowych. I tak z niektórymi zadaniami sobie poradziłem, z niektórymi nie.

ELŻBIETA SUWIŃSKA, historyczka: – Kacper jest finalistą konkursu historycznego MAZOWIECKIEGO KURATORA OŚWIATY. Zdobył najlepszy wynik wśród uczniów szkół pułtuskich, poradził sobie na etapie rejonowym bez problemu, na etapie wojewódzkim uzyskał równo 80% – świetny wynik. Gdyby nie zmiana regulaminu w tym roku, byłby laureatem. Tytuł finalisty dla Kacpra oznacza, że otrzyma dodatkowe punkty przy rekrutacji do szkoły ponadgimnazjalnej. Ponadto bardzo dobrze poradzi sobie z egzaminem z historii, nie będzie miał żadnych problemów, żeby uzyskać 100% trafnych odpowiedzi, jeśli chodzi o egzamin z historii i WOS-u. Dodam, że Kacper zawsze interesował się historią, myślę, że to jego zainteresowanie jest takie nie przedmiotowe, tylko rzeczowe. I to widać na zajęciach, w pracach klasowych, podczas odpowiedzi. W drugiej klasie już podjął pierwsze próby startu w konkursie. Czy wielu mam bardzo dobrych historyków? Bardzo dużo!

KACPER PIEKARSKI: – No cóż, niektóre zadania były proste, niektóre trochę trudniejsze. W niektórych zadaniach zrobiłem, przyznam, głupie błędy. Np. było zdanie o sufrażystkach i trzeba było podać nazwę ruchu, który reprezentowały te kobiety. Ja napisałem EMANCYPACJA. Moje historyczne zainteresowania? Myślę, że od piątej klasy. Ulubiony okres historyczny? Na pewno nie starożytność.

JOLANTA WAŁACHOWSKA, matematyczka: – Znowu sukces? Sukces Daniela! Daniel jest laureatem konkursu matematycznego MAZOWIECKIEGO KURATORA OŚWIATY i za chwilę ma ostatni finałowy krajowy etap konkursu olimpiady matematycznej juniorów. To konkurs bardzo trudny, bardzo wysokiej rangi, porównywalny do olimpiad, które są w szkole ponadgimnazjalnej. Organizuje go Polskie Towarzystwo Matematyczne. Czy go przygotowuję? Jestem już za cienki Bolek – śmieje się pani Jolanta. – Daniel przygotowuje się sam, jest dużo lepszy ode mnie w tej chwili. Ja uczę ciągle tego samego, kręcę się w kółko. Daniel ma zajęcia w PAN. Znaleźliśmy takie miejsce, gdzie uczą się dzieci uzdolnione. Gdyby takich Danieli było sześciu, wtedy byłabym niejako zmuszona do przewodzenia im, do podążania z nimi… Jeśli zaś chodzi o Daniela, to ma duże wsparcie w rodzicach, którzy przyjęli za dobrą monetę wyjazdy do Warszawy. Daniel pracuje już na takim poziomie, że może spokojnie podchodzić do matury w tym momencie, w którym jest teraz, nawet rozszerzonej. W zasadzie nie bierze udziału w lekcjach, nie mamy oficjalnego programu indywidualnego toku nauczania dla Daniela – to się wiąże z dużymi proceduralnymi zapisami. Mamy nieformalny tok nauczania i… swoje książki. I tak my robimy PRZEDSZKOLE, a on MATURĘ- komentuje nauczycielka. To naprawdę przepaść! – dorzuca J. Wałachowska. – Dodam, że Daniel to typowy zadaniowiec, przyjął sobie, że będzie się uczył matematyki i się jej nauczył. Matematyka sprawia mu przyjemność. A teraz przyjął sobie, że nauczy się chemii… W ubiegłym roku miał takie sukcesy, że dostał w nagrodę aż trzy obozy naukowe.

DANIEL BERNATOWICZ: – Tak, ważny konkurs przed mną (Daniel został jego LAUREATEM – przyp. gmd. Najpewniej czuję się z algebry – mówi uczeń. – Nie chciałbym przestrzennych rzeczy do udowodnienia. Jakich? (- Obliczyć powierzchnię przekroju jakiejś niestandardowej bryły, nie sześcianu, nie graniastosłupa prostego, tylko np. stożka ściętego, czy ostrosłupa jakiegoś – wyręcza Daniela matematyczka). Do ostatniego konkursu podchodziłem ze swobodą. Może nie był on bardzo prosty, ale do zrobienia jak dla mnie. (Jak się okazało, Daniel uzyskał 100 % poprawnych odpowiedzi!!! – dop. gmd).

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *