pultuszczak

Facebook


Cięli bez pardonu

2016-03-03 8:39:55

Co państwo na tę wierzbową rzeź? – spytaliśmy

Pułtuszczanie odpowiadali:
– Krew się gotuje. (z boku: – Wywalić takiego burmistrza). Drzewa są sukcesywnie niszczone. Takie barbarzyństwo dzieje się w całym mieście. Nie ma przycinki drzew- jest wycinka drzew. I to niczym nie uzasadnione. O, zdrowe drzewa! Drzewa legły na przystani, kilkadziesiąt, na Daszyńskiego, bo ptaki zanieczyszczały chodniki… Przy kładce, także w alei Gajkowicza… Ludzie klną! O co bym zapytał burmistrza? Nie ma już o co pytać, pan burmistrz, tak mu się wydaje, podejmuje decyzje jednoosobowo, nie prowadzi konsultacji ani społecznych, ani z radnymi. To chore. Pan burmistrz uważa, że miasto jest jego prywatnym folwarkiem i tak działa. I to w każdej materii. Wydaje mu się, że najlepiej stawiać społeczeństwo przed faktem dokonanym. I problem z głowy. Godzinę temu było piękne drzew i został wierzbowy kikut.
– Wycinają nam nasze płuca! Pytam burmistrza: dlaczego niszczy miasto. Burzą się mieszkańcy Pułtuska, dziwią się nam warszawiacy, z którymi rozmawiałam. I tak Pułtusk traci na urodzie, a najbardziej kanałek. I ulice.
– Serce mi pęka! Tną zdrowe drzewa. Jedna pani napisała w Internecie , że podczas wiatru wierzby skrzypią. Ale drzwi też skrzypią… I nikt ich nie usuwa, tylko oliwi… O drzewa trzeba dbać. Dobrze, że Bartek u nas nie rośnie…
– Nie rozumiem tego barbarzyństwa i nie mogę sobie z tym poradzić. Słów brak. Czy ten pień jest chory?
– Widziałem te ścięte drzewa, one mają zdrowe pnie. A szkodniki? Można było chore drzewa leczyć. Ratować. Żadnej logiki. Czy burmistrz nas informował o wycince na sesji? Nie. Tydzień temu mówiono o wszystkim, ale nie o tym zielonym barbarzyństwie. Ciekawe, że pan burmistrz wydał zgodę na wycinkę drzew w Zatorach i wycięto nie te, na które była owa zgoda!!! Zostały powalone zdrowe drzewa. Tak samo dzieje się tu i na innych ulicach. A tu trzeba ratować wierzby, jak kasztanowce…
– Jestem w szoku, ja się tu wychowałam. Tną wierzby na kanałku, tną drzewa na ulicach. Wiemy, że sprawcą tego wycinkowego bałaganu jest brat radnego… Pytanie: czy on wie, jak postępować z drzewostanem ulicznym? Jak go „prześwietlać”. Ja nie mogę patrzeć na to, co się dzieje w Pułtusku. Same kikuty.
W kolejce do śmierci czekają już kolejne wierzby. Płaczące.
Burmistrz Krzysztof Nuszkiewicz nie pojawił się ani przy kanałku, ani w RATUSZU.
Wypowiedziom przysłuchiwała się redaktor TVP Warszawa – Kurier Mazowiecki (emisja programu jutro, w piątek, o godz. 18, kanał 196 jeśli ktoś dysponuje Cyfrowym Polsatem).
h7

h8

h11

h15

h16

h17

h18

h19

h20

h21

h24

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *