pultuszczak

Facebook


Bez obietnic na wyrost

2019-01-30 6:05:23

Z wójtem Gminy Gzy, Cezarym Wojciechowskim, rozmawia Kazimierz Dzierżanowski

Panie wójcie, w jakiej kondycji zastał Pan gminę?
Myślę, że na tą chwilę ciężko jest ocenić kondycję gminy Gzy. Nasza gmina jest zadłużona na ponad 4 miliony złotych. Na koniec 2017 roku zadłużenie wyniosło 2 miliony 250 tysięcy, natomiast w drugim półroczu roku 2018 gmina została zadłużona na kwotę 2 miliony 247 tysięcy 905 zł. Spłacono ratę kredytu w wysokości 439 tysięcy, zaś na koniec 2018 roku zadłużenie wyniosło ponad 4 miliony.
Pani skarbnik twierdzi, że w roku 2019 i 2020 gmina nie będzie mogła wziąć żadnego kredytu. Jeśli okaże się to prawdą, to zamiast inwestować i korzystać z różnych programów pomocowych, będziemy musieli spłacać kredyty.

W jakim stopniu Pana praca, osobowość oraz – w przeszłości – funkcja radnego wpłynęły na Pański sukces wyborczy?
Domyślam się, że na sukces wyborczy największy wpływ miało to, że byłem radnym i przewodniczącym Rady Gminy Gzy. W tym czasie było zrealizowanych najwięcej inwestycji w infrastrukturę gminną (asfaltowanie dróg, budowa wodociągów, budowa hali sportowej, remont świetlic, itd.). Okres ten, myślę, że mieszkańcy zapamiętali, co przełożyło się na głosy. Jeśli chodzi o osobowość i pracę, to bardzo trudno ocenić samego siebie. Zawsze interesowałem się samorządem gminnym i pracowałem dla jego dobra. Krytykowałem podejmowane złe decyzje, które krzywdziły niektóre grupy mieszkańców, starałem się pomóc, lecz nie zawsze można było pomóc ze względu na brak dialogu i wsparcie innych osób. Czasem zachowania takie zniechęcały do działania, lecz teraz wiem, że było warto. Niektóry mieszkańcy przychodzą do urzędu, dziękują mi za udzieloną pomoc i mówią, że pamiętają słowa wsparcia i obronę pokrzywdzonych.
Czy praca radnego w minionym czasie miała wpływ na Pana program wyborczy? W jakim stopniu?
Praca radnego miała szczególny wpływ na mój program wyborczy, ponieważ pracując w radzie, poznaje się potrzeby mieszkańców. Dzięki temu można wypracować wizję rozwoju naszej Małej Ojczyzny – gminy.

Jak Pan widzi realizację swoich obietnic wyborczych? Który z punktów programu pierwszy doczeka się realizacji? Z czym jest związany? Może już jest rozpoczęty?
Program wyborczy jaki przygotowałem dla mieszkańców naszej gminy, myślę, że jest do zrealizowania w całości, gdyż nie ma w nim obietnic na wyrost, czy takich, aby zdobyć głosy. Zawarte są w nim najważniejsze potrzeby dla naszej gminy. Trudno powiedzieć, która będzie pierwsza, wszystko zależy od pozyskanych środków pomocowych. Powstały już dwa Koła Gospodyń Wiejskich z programu wsparcia przez ARiMR, a w najbliższym czasie powstanie kolejne koło. Przygotowujemy umowy dla nich na użyczenie świetlic wiejskich, aby nie stały one puste, a tętniły życiem. Złożyliśmy projekt przebudowy drogi do realizacji ze środków marszałkowskich. Przygotowaliśmy dokumentację, aby wystąpić o pozwolenie na budowę sali gimnastycznej w PSP w Skaszewie. Dofinansowanie na tę inwestycję chcemy pozyskać z Ministerstwa Sportu. Ważną sprawą jest też pozyskanie nowego samochodu strażackiego dla jednostki KSRG Gzy, ponieważ jest to jedyna jednostka na terenie gminy, która należy do krajowego systemu, a dysponuje tylko dwoma samochodami z lat 80. Jeden z nich ma silnik w dość słabym stanie. Poczyniliśmy już pewne starania.

Największe bolączki Gminy Gzy?
Największą bolączką naszej gminy jest stan dróg gminnych, mianowicie brak dokumentacji oraz możliwości jej przygotowania, ponieważ dużo dróg nie jest skomunalizowanych. Drogi mają zmienną szerokość oraz nie mają nadanego statusu drogi gminnej. Na realizację tych zamierzeń potrzeba czasu i pieniędzy.

Co jest gminną dumą?
Myślę, że gminną dumą jest najnowszy budynek szkoły wraz z pełnowymiarową halą sportową w miejscowości Gzy.
Kontynuacja przedsięwzięć byłej władzy gminnej? Jeśli tak, to czego dotyczy?
Mamy zamiar kontynuować inwestycje drogowe. Niektóre z tych inwestycji wymagają wsparcia Urzędu Marszałkowskiego (droga w Żebrach Wiatrakach). Poza tym środkowy odcinek drogi Sulnikowo – Skaszewo… Projekt został złożony przez ówczesną władzę do PROW, lecz w rankingu zdobył za mało punktów, aby uzyskać dofinansowanie. Przebudowę tej drogi chcę zrealizować ze środków krajowych.
Osoby samotne i pozostające w trudnej sytuacji socjalno – życiowej… Ich liczebność? Pomoc gminna?
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Gzach w 2018 roku obejmował 14 osób – samotnie zamieszkujących – różnymi formami pomocy. Dwie z nich otrzymywały zasiłek stały 604 zł, dwie miały zapewnione usługi opiekuńcze po 2 godziny dziennie. Jedna osoba korzystała ze wsparcia w formie świadczenia pieniężnego z programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania”, jedna w postaci zasiłku okresowego. Pozostali byli odwiedzani w miejscu zamieszkania oraz wspierani przez pracę socjalną.

Zmiany kadrowe w UG? W jednostkach podległych gminie?
Zmianą kadrową, której dokonałem, była zmiana zastępcy wójta. Odwołałem p. Wiesława Ochtabińskiego, zaś powołałem na to stanowisko p. Cezarego Parzychowskiego. Nie ukrywam, że kilka osób spośród pracowników UG złożyło wypowiedzenia, więc sukcesywnie będziemy rozpisywać konkursy na te stanowiska.
Rada GMINY i relacje z wójtem – jakie są?
Moje relacje z Radą Gminy, myślę, że są jak na razie bardzo dobre. Wszyscy chcemy pracować dla dobra naszej gminy. Moje propozycje uchwał spotykają się ze zrozumieniem większości RADY.

Pana zastępca to znany samorządowiec, Cezary Parzychowski… Jego zakres czynności? Panów wzajemne relacje?
Pan Cezary Parzychowski jest fachowcem w wielu dziedzinach, lecz najbardziej potrzebowałem osoby, która pokierowałaby pracą urzędu. Powołałem go, aby kierował Urzędem Gminy, ponieważ jego doświadczenie, jak i wiedza czy kompetencje, są na wysokim poziomie. Zakres czynności wynika z regulaminu organizacyjnego.
Relacje nasze są bardzo dobre – poznajemy się i uzupełniamy w pracy. Wcześniej wiedziałem, że p. Cezary Parzychowski był sekretarzem w Urzędzie Miasta w Pułtusku i tam długie lata pracował z dobrym skutkiem. Spotkaliśmy się na obchodach 100-lecia odzyskania NIEPODLEGŁOŚCI. Wówczas to wstępnie poprosiłem, aby wprowadził mnie w zagadnienia pracy urzędu. Zgodził się i spotkaliśmy się na roboczo – rozmawialiśmy dość długo o pracy urzędu. Zaproponowałem mu wówczas pracę na stanowisku zastępcy. Po kilku dniach wyraził zgodę i dlatego pracuje w naszej gminie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *