pultuszczak

Facebook


Bez dogrania się nie da

2016-03-29 10:38:09

Przechodniów i pacjentów pułtuskiej przychodni przy ul. 3 Maja od jakiegoś czasu zastanawia baner informujący o gotowości protestacyjnej

Ludzie snują różnego rodzaju teorie. Najczęściej powtarzaną jest ta o niewypłacaniu świadczeń pracowniczych, a co się z tym wiąże, narastającym niezadowoleniu pracowników ośrodka zdrowia. Zamiast gdybać i snuć domysły, postanowiliśmy zasięgnąć języka.

Każdy kto próbuje się dodzwonić do przychodni na podany na stronie szpitala numer, musi się niestety uzbroić w ogromną cierpliwość i zacięcie próbować do skutku, który czasami bywa okupiony godzinami wiszenia na telefonie. My próbowaliśmy kilka razy, oczywiście bez rezultatu. Błyskawicznie dodzwoniliśmy się za to do Bogdana Mosakowskiego – prezesa zarządu szpitala powiatowego, a ten odesłał nas ze sprawą do dra Roberta Gajdy, który od zeszłego roku, na podstawie cesji z powiatem pułtuskim, próbuje wyprowadzić naszą służbę zdrowia na prostą. Gajda poinformował nas, że gotowość protestacyjna jest skutkiem przeciągających się rok rozmów z władzami powiatu na temat zasad dzierżawy i poddzierżawy pomieszczeń szpitalnych oraz ich wartości.

– Bez ostatecznego ustalenia wszystkiego, dogrania szczegółów nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie szpitala – powiedział nam dr Gajda i zabrzmiało to naprawdę groźnie. – Na szczęście rozmowy cały czas trwają i mamy nadzieję na ich szybkie pozytywne zakończenie – dodał.

Oby, oby!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *