pultuszczak

Facebook


Antyki, stare przedmioty i sprzedaż naręczna

2016-09-22 11:22:04

Z Arturem Maksajdowskim, o jarmarku staroci w Pułtusku i o starociach w ogóle, rozmawia Grażyna Maria Dzierżanowska

Z Arturem Maksajdowskim, o jarmarku staroci w Pułtusku i o starociach w ogóle, rozmawia Grażyna Maria Dzierżanowska

Arturze, jesteś już po rozmowie z burmistrzem…

Tak. Doszliśmy do porozumienia i będziemy organizować giełdy/jarmarki staroci w Pułtusku.

Znasz ten rynek starych przedmiotów, masz nawet epizod włoski za sobą.

Tak, mieszkałem we Włoszech i tam jest ten rynek staroci większy, jest bardzo duży. Włosi kochają się w antykach, w starociach. Giełdy staroci, w danym mieście, są praktycznie organizowane co tydzień. Co się wystawia? Od mebli po oświetlenie, wszystko się wystawia. Włoscy handlarze wiedzą, co sprzedają, znają sygnatury, historię sztuki. A ja zajmuję się starymi przedmiotami od kilkunastu lat.

Jakie rejony Polski są najbogatsze w stare przedmioty?

Śląsk i dalekie Mazury, np. militaria to Suwałki…

Mówiłeś mi, że u nas jest moda na przedmioty z lat 50., 60.

Tak, tzw. PRL. Kupujemy więc meble, a klienci je sobie przerabiają na nowoczesny dizajn.

Do niedawna prowadziłeś swój interes przy warszawskiej szosie, w Gzach. Było tam wiele interesujących przedmiotów – dużych i małych.

Teraz przeniosłem się do Pułtuska, na ulicę Mickiewicza, naprzeciwko hurtowni Negresco. Będę tam dyspozycyjny pod telefonem – 519 390 595. A będzie u mnie wszystko: szkło, porcelana, meble, oświetlenie, platery, srebro.

Niedawno kupiłam od ciebie włoski przedwojenny żyrandol z kryształu, piękny…

Bardzo się cieszę, a żyrandole, lampy też będą. Z tymi pięknymi przedmiotami jest tak, że każdemu podoba się co innego, zgodnie z własnym gustem. Obecnie mam bardzo ładny zestaw na stół – posrebrzany, przedwojenny, to mlecznik, cukiernica i dwa dzbanki – kawowy i herbaciany plus taca.

Wróćmy do ratusza, do rozmów z burmistrzem.

Bardzo ciepło zostałem przyjęty. Burmistrz zaakceptował moje pomysły. Padały różne propozycje organizowania giełdy – cotygodniowej, także dwa razy w tygodniu, ale na ten czas, po sezonie wakacyjnym, giełda raz w miesiącu wydaje się wystarczająca. Z typowymi antykami, starociami, wystawcami i handlarzami. A dla mieszkańców byłaby sprzedaż tzw. naręczna, wyprzedaż garażowa. Ta byłaby, być może, dwa razy w miesiącu.

Arturze, a lokalizacja?

Rozmawialiśmy o tym, rozlokowalibyśmy się przed UM.

To dobrze, że nie na Grabówcu.

Tak, bo i dojazd utrudniony, i ci wystawiający się nie mieliby możliwości tam dojechania. A na rynek łatwiej dotrzeć, ktoś podwiezie, ktoś sam dotrze z torbą… Od nowego roku organizowalibyśmy giełdy co dwa tygodnie, powiązane ze sprzedażą naręczną.

Wystawcy? To ważne zadanie.

Zaoferowałem swoją pomoc. Ja ściągnę wystawców mazowieckich.

Może Jastrzębia z telewizyjnych „Handlarzy”? To barwna postać. Rozmawiałam z nim w Sochaczewie, gdzie się co tydzień wystawia…

Dobry pomysł, to osoba medialna, ale również medialny jest inny kupujący z „Handlarzy” , znawca sreber. Myślę, że go ściągnę na DNI PUŁTUSKA. Zanim dojechałem do pani, obdzwoniłem cztery osoby…

Wy, kupujący i sprzedający, lubicie się czy rywalizujecie?

Jak w handlu, tylko że ci co stoją z butami, mają jednakowy towar, u nas jest inaczej. Rzeczy mogą się powtórzyć, ale jeden handluje militariami, drugi srebrem, trzeci porcelaną, inni meblami, aparatami fotograficznymi… Jesteśmy bardziej koleżeństwem niż konkurentami, chociaż zdarzają się wyjątki.

Wróćmy do ciebie. Wiem, że również przeprowadzasz renowację przedmiotów na życzenie klientów albo z własnej potrzeby piękna rzeczy przeznaczonych do sprzedaży…

Tak. Jeżeli mam czas, robię ją sam, jeżeli nie mam, zlecam odpowiedniej osobie. Ostatnio odrestaurowaliśmy art deco- wski kredens z `29 roku ubiegłego wieku.

Kto współtworzy z tobą pierwszą giełdę?

Dyrektor Andrzej Popowicz, wskazał go burmistrz Nuszkiewicz i liczę na panią, pomysłodawczynię jarmarku staroci, jeśli chodzi o ogłoszenia medialne. Bo ważne jest miejsce dla wystawców. Potrzebujemy przynajmniej odcinek o długości 80 m, od UM do drugiej poprzecznej uliczki. Pan Popowicz powiedział, że będzie uderzał w odpowiednie drzwi, żeby nam dano ten teren. No i pierwszą giełdę robimy w gratisie dla handlarzy, a następne za symboliczne opłaty, pomijając ludzi naręcznych, czyli wyprzedaż garażową.

Czegośmy jeszcze nie powiedzieli?

Tego, że dobrze byłoby się dogadać z lokalnymi, rynkowymi barami… Żeby była np. zupa gratis do konkretnych dań… Właściciele zyskaliby klientów, a my klimat, atmosferę jarmarku czy festynu. Wówczas nasze giełdy, szczególnie w przedświąteczny czas, przerodziłyby się w festyny, czas dla zbieraczy, hobbystów i relaksu. Mogliby dołączyć do nas także lokalni wytwórcy produktów i rękodzieła artystycznego. Można by to wszystko połączyć. I byłaby to duża reklama dla Pułtuska i korzyść dla pułtuszczan. Ponadto zaproponowałem burmistrzowi zorganizowanie aukcji w Dni Mateusza – każdy z wystawców dałby wówczas jeden przedmiot, który to – wyceniony – wziąłby udział w aukcji. Przedmioty mogliby przeznaczać również pułtuszczanie. I chciałbym ściągnąć historyka sztuki, który mógłby wyceniać dane rzeczy. I tak, może jak w Legionowie, ludzie polubią nasze giełdy i będą one co tydzień, co niedziela. Albo jak w małym Długosiodle, gdzie handlarze wystawiają się co sobota.

A jak ty masz urządzony dom? Muzeum?

Gdybym miał możliwość, to byłoby w domu muzeum, ale małżonka nie pozwala. Ale wiem, że wśród pułtuszczan jest wielu entuzjastów starych przedmiotów.

Komentarze

2 komentarze

  1. Stefan odpowiedz

    W najbliższą sobote 20 maja 2017 wybieram sie z kolegą po raz pierwszy na Pułtuską Giełdę Staroci.Bedziemy mieli stare mapy , ksiazki, literature militarną, grafikę itp rzeczy.Wszystko stare oryginalne ,ciekawe ,serdecznie zapraszamy miłośników staroci i historii.

  2. Jarosław odpowiedz

    Super pomysł, bo antyki to coś pięknego z duszą i historią. Już się nie mogę doczekać kiedy będę mógł się nacieszyć ich widokiem na rynku w Pułtusku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *