pultuszczak

Facebook


A TO CIEKAWE… JUŻ SIĘ CIESZĘ, CZYLI PORTRETY PRZYJECHAŁY

2019-08-28 12:38:24

– Zaczęliśmy od namalowania dziesięciu portretów najznamienitszych biskupów, związanych z budową zamku w Pułtusku – wprowadza mnie w temat dyrektor Domu Polonii Michał Kisiel


Portrety powstały już w ubiegłym roku, na razie wiszą w hotelowej recepcji. Wszystkie opatrzone stosownymi informacjami. Zaciekawieni są nimi i turyści, i mieszańcy Pułtuska. Biskupi… Więcej o sportretowanych, zasłużonych dla pułtuskiego zamku znajdziemy w  „Zarysie dziejów zamku pułtuskiego” autorstwa ks. dra Dariusza Kisiela. Tymczasem słucham dyrektora Kisiela:
– Jeden z biskupów budował, drugi rozbudowywał, trzeci dobudował most, czwarty coś jeszcze i tak przez wieki znacząco wsławiło się dziewięciu biskupów. A było ich wszystkich około 50. od czasu, kiedy to gród i ogromny obszar wokół dzisiejszego Pułtuska Konrad Mazowiecki przekazał biskupom płockim, tytułującym się potem książętami pułtuskimi.
Tu jako pierwsze pada nazwisko biskupa Pawła Giżyckiego, tego, który ufundował bazylikę kolegiacką Zwiastowania NMP i wybudował zamek. – W tym roku obchodzimy 590-lecie budowy naszego zamku – podaje M. Kisiel, który postanowił uwiecznić również tych, którzy w przeszłości bywali na zamkowych komnatach. A było ich, że ho ho. – Przez 600 lat do tego zamku przyjeżdżali i królowie, i carowie Rosji, i wielu możnych tamtego świata. Postanowiłem wszystkie te postaci historyczne uwiecznić. I tak powstały 22 portrety postaci historycznych – od Wazów, którzy tu bywali, po osoby powszechnie znane jak Napoleon czy Kochanowski. To jeszcze nie są wszystkie portrety… A wykonali je nasi rodacy z Grodna, artyści malarze, ludzie po studiach malarskich na Wschodzie.
Portrety już niedługo znajdą swoje miejsce w sieni głównej zamku. To już tylko kwestia dopasowania portretów do ram… – Już się cieszę, żeby obejrzeć te obrazy, właśnie przyjechały na zamek… – informuje dyrektor Kisiel. A mamy 13 sierpnia 2019 roku.
Kisiel cieszy się nieustannie, wciąż doznaje radości z pomysłów i wcielania ich w życie. Mówi, że to wynika z miłości do miasta, które wciąż zaskakuje i wciąż odkrywa swój skarby – a to malowidła pod chórem bazyliki, a to moneta wykopana z ziemi, a to pieczęcie cechowe…

GMD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *