pultuszczak

Facebook


A jednak niebezpieczne

2020-06-15 8:22:36

Wracamy do sprawy beczek z podejrzaną substancją na działce przy alei Wojska Polskiego w Pułtusku
Pod koniec kwietnia tego roku o znalezisku, którym zajmowały się służby ochrony środowiska, straż i policja, poinformował naszą redakcję mieszkaniec – wędkarz.

Oficjalny komunikat Straży Pożarnej brzmiał następująco:
20 kwietnia, trzy zastępy z JRG (11 ratowników) zostały zadysponowane na al. Wojska Polskiego w Pułtusku, gdzie zgodnie ze zgłoszeniem, na terenie złomowiska miały znajdować się beczki z niebezpiecznymi odpadami. Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastano dwa plastikowe pojemniki o pojemności 1000 l oraz kilkanaście metalowych beczek z nieznaną substancją. Okazało się, że z kilku beczek wyciekła w małej ilości gęsta substancja (nieznanego pochodzenia), którą pracownicy firmy zasypali piachem. Substancja nie wniknęła w głąb ziemi. Ratownicy zabezpieczyli teren zdarzenia taśmą ostrzegawczą, nie stwierdzając zagrożenia dla ludzi i środowiska. Ustalono, że będący na miejscu przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pobrali próbki do badań z odprowadzenia wód opadowych wpływających do wyrobiska wypełnionego wodą stojącą, zlokalizowanego w pobliżu terenu zakładu. Po zakończeniu działań przez PSP na miejscu pozostali pracownicy WIOŚ i Policja prowadząc czynności dochodzeniowo – śledcze.
Od tamtego czasu byliśmy w kontakcie z pracownikami ciechanowskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który pobrał również próbki gleby z miejsca, gdzie wyciekła tajemnicza substancja. Jak się okazało, po wstępnych badaniach zleconych Centralnemu Laboratorium Badawczemu w Warszawie przez Ciechanowski WIOŚ, część ujawnionych przy alei Wojska Polskiego substancji jest niebezpieczna dla zdrowia i życia ludzi. Sprawa trafiła do pułtuskiej prokuratury, która teraz czeka na opinię biegłego. Ten ma ocenić wyniki badań próbek pobranych z podejrzanych pojemników. Działka, na której je ujawniono została użyczona osobie prywatnej, z rodziny przez obecnego właściciela. Wyniki poznamy za około 2 miesiące.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *