pultuszczak

Facebook


Sąd osądzi, ludzie cierpią

2016-03-13 5:19:44

Kilka rodzin mieszkających na małym osiedlu domów jednorodzinnych w Pułtusku wezwało mnie na interwencję. Chodzi o sąsiedzki konflikt, a ściślej narastające nieporozumienia między właścicielami domów, a małżeństwem od którego je kupili. Doszło do tego że sprawa znalazła się w sądzie

– Bardzo nam się tu podoba, okolica jest piękna, spokojna, pod nasze domy podchodzą dzikie zwierzęta, sarenki. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie problem z drogą dojazdową do domów od ulicy Kościuszki. Sprzedający zapewniali nas, że będziemy mieli swobodny dojazd od głównej ulicy, mamy to zagwarantowane w akcie notarialnym. Problemy zaczęły się później, gdy sprzedali ostatni dom.
Rzeczywiście, od drogi krajowej do posesji osób, które zaprosiły mnie do swoich domów, jest przejazd wykonany z kostki. Mierząc od krawężnika do krawężnika ma 2,45 i ich zdaniem jest za wąski, by swobodnie przejechała szambiarka, śmieciarka, dostawca gazu. Przejazd jest usytuowany tuż przy ogrodzeniu posesji małżeństwa, które domy im sprzedało i „wyposażony” w bramę od drogi krajowej, a drugą na granicy tej posesji. W dodatku ustawiono tam znaki o ograniczeniu prędkości i ładowności pojazdów, które na drodze prywatnej są niedopuszczalne. Mieszkańcy osiedla nie mogą też zaakceptować faktu, że wprost na tę wąską drogę otwierają się boczne drzwi usytuowane w szczytowej ścianie domu małżeństwa.
– Jest to niezgodne z przepisami i stwarza bardzo duże niebezpieczeństwo dla przejeżdżających – Nie mamy obowiązku zamykania i otwierania bramy przy każdym przejeździe, życia pod dyktando ludzi, którzy nam domy sprzedali. Droga miała mieć prawie trzy metry, jest za wąska, nie nadaje się do normalnego przejazdu.
Mieszkańcy dysponują pismami z Pułtuskiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i od firmy odbierającej nieczystości płynne potwierdzające, iż wjeżdżanie od ulicy Kościuszki jest niebezpieczne, uniemożliwia wykonanie jakiegokolwiek manewru.
Nie będziemy tu pisać o narastającym konflikcie, nieprzyjemnych sytuacjach które podkręciły atmosferę i spowodowały, że narastająca bańka mydlana w końcu pękła. Mieszkańcy osiedla wynajęli kancelarię adwokacką i skierowali do małżeństwa, od którego kupili domy pismo wzywające do uporządkowania tej absurdalnej sytuacji. W piśmie tym czytamy m.in.
Ustanowienie powyższej służebności oraz dostęp do drogi publicznej był warunkiem sine qua nonum przystąpienia przez moich Mocodawców do umów sprzedaży przedmiotowych nieruchomości oraz udzielenia przez bank na ten cel kredytów. W związku z tym, Państwa działania bezpośrednio zmierzają do obniżenia wartości tychże nieruchomości. Może to skutkować wypowiedzeniem przez bank umów udzielonych im kredytów, co skutkować będzie powstaniem po stronie moich Mocodawców roszczenia odszkodowawczego.
Zmuszanie przez Państwa moich Mocodawców do zamykania bramy od ulicy, bądź też samowolne i autorytarne ustawianie jakichkolwiek informacji przypominających znaki drogowe, pozostawianie otwartych drzwi na służebności drogowej należącej do moich Mocodawców, utrudnianie, a nawet uniemożliwianie wjazdu służbom komunalnym jest nieuprawnione i podlega ochronie posesoryjnej. Z treści ustanowionej służebności jasno wynika, że moi Mocodawcy mają prawo niczym nieograniczonego przechodu i przejazdu. Z żadnego elementu ustanowionej służebności nie wynika jakoby na moich Mocodawcach ciążył obowiązek zamykania jakiejkolwiek bramy, czy też poruszanie się z prędkością 5 km/h.
Niestety, pismo nie przyniosło oczekiwanego skutku, więc sprawa trafiła do sądu. Ten. na czas rozstrzygnięcia sporu, wydał postanowienie, w którym nakazuje właścicielom nieruchomości, którzy sprzedając domy użyczyli swobodnego przejazdu ich mieszkańcom, przejazd przez ich podwórko, tuż obok domu, dla samochodów osobowych i tych większych. W tej chwili stosowanie postanowienia w praktyce nie jest możliwe, gdyż na nieruchomości powstaje ganek i budynek gospodarczy, a budowle te przejazd uniemożliwiają. Jak twierdzą mieszkańcy osiedla, wezwani na miejsce policjanci sporządzili jedynie notatkę dla sądu twierdząc, że nic więcej zrobić nie mogą. Podobnie jest ze Strażą Miejską.
Spotkałam się z małżeństwem, które sprzedało domy kilku rodzinom, chcąc poznać ich punkt widzenia. W rozmowie szeroko przedstawili swoje argumenty twierdząc, że wykazali się dobrą wolą, a mieszkańcy osiedla mają przejazd od drugiej strony, który mogą sobie odpowiednio urządzić. Po spotkaniu zmienili zdanie i nie chcą, by ich argumenty przytaczać na łamach prasy, co oczywiście szanujemy. Wiemy jedno. Obie strony sporu żyją w ciągłym napięciu, a czeka je jeszcze sądowa batalia, zupełnie niepotrzebna, bo dorośli ludzie mogą przecież usiąść i dogadać się. Mieszkańcy osiedla zgodnie twierdzą, że wielokrotnie próbowali. Nie mogą jednak pozwolić na życie pod presją, muszą walczyć o swoje.
j

DSC_2981
Drzwi domu otwierają się bezpośrednio na wąską drogę przejazdową. Nikt z nas nie chciałby doświadczyć takiej „niespodzianki” przejeżdżając tędy samochodem
20150611_191915
Od krawężnika do krawężnika droga z kostki ma niespełna 2,5 metra

Komentarze

50 komentarzy

  1. zazenowany postpolactwem odpowiedz

    Pare kwestii nie zostalo wyjasnionych ani w artykule ani w komentarzach.
    1. Pierwotnie na miejscu obecnej drogi dojazdowej stal garaz.
    2. Przejazd tamtedy jest na lusterka – zadnym wiekszym samochodem bym sie nie odwazyl tego zrobic – pragne zwrocic uwage, ze zapis w umowie kupna mowi jasno ze droga dojazdowa ma miec „okolo 3m”, wiec jest to dosc znaczna roznica do tego co jest obecnie.
    3. Ta „piekna kostka” jest tak ulozona, ze nie da sie tam jezdzic. Zawieszenie po wielokrotnym przejezdzie nadaje sie tylko do wymiany… Kto za to zaplaci???
    4. Alternatywna droga jest tak tragiczna ze balbym sie tam ciagnikiem jezdzic. Poza tym… PRZECIEZ O TO CHODZI WLASCICIELOM ZEBY CI KUPUJACY TE DROGE ZROBILI.
    5. „Osiedle zamykane. Coraz wiecej takich sie buduje. Sa bezpieczniejsze od zwyklych. To lepiej dla nich.”. Dla kazdego kto tak uwaza niech zamontuje u siebie dodatkowe 4 pary drzwi. Kazda z tych rodzin ma dzialki ogrodzone, z bramami. Poza tym jezeli sobie tego nie zycza Ci ludzie – to maja do tego prawo.

    1. zdziwiony odpowiedz

      Skonczcie te komentarze, wyjasnicie sobie w sądzie, chcieliscie artykul macie, pod kilkoma nickami piszecie jak dzieci w przedszkolu, sad roztrzygnie tylko debili z siebie robicie. co za ludzie……….

  2. arek odpowiedz

    Dlaczego moderator usunął mój komentarz
    „W artykule jest napisane , że ludzie , którzy zgłosili się do gazety mają inny dojazd. To dlaczego z niego nie korzystają, tylko korzystają z przejazdu, który według nich jest nieodpowiedni i wszczynają konflikty. Czy ktoś ich zmusza do korzystania z tego przejazdu ??????

  3. arekkk odpowiedz

    A jeszcze tak gwoli ścisłości, w artykule jest napisane , że ludzie, którzy złosili się do gazety mają inny dojazd, to dlaczego z niego nie korzystają, tylko na upratego chcą jeździć przejazdem, który według nich jest nieodpowiedni i wszczynają konflikt. Czy ktoś ich zmusza do korzystania z tego przejazdu?

  4. arekkk odpowiedz

    Moderatorze dla czego zatrzymałeś mój komentarz, puszczasz hejty nie publikujesz komentarza

    Your comment is awaiting moderation.

    No i znowu odezwał się hejter, tylko zdecyduj się kim jesteś szlachcicem, sojusznikiem, zniesmaczonym czy himerem, a może ktoś ci ukradł komputer i hejtuje z różnymi nikami pod tym samym IP

  5. Obiektywnie patrzac odpowiedz

    Zazwyczaj bywa, że komentarze negatywne wystawiają zwolennicy artykułu, pozytywne zaś strona przeciwna. Poziom tych komentarzy jak widać 🙂

  6. Roman K. , odpowiedz

    Witam , Moim zdaniem przydał by się , jakiś mniej stronniczy artykuł ………..(najlepiej rzetelny) . A państwu co sprzedali domy radził bym zastanowić się nad sprawą sądową o zniesławienie ?
    Wyroku sądu jeszcze nie ma, ale już gazeta wydała .

  7. Szlachcic odpowiedz

    A jakoś Romek k nie odniósł się do decyzji sądu, która małżeństwo olalo to delikatnie powiedziane. Ale decyzja sądu to też pewnie „szkalujacy i fałszywy fakt” 😉 artykuł jest rzeczowy i delikatny. Deweloperzy niech sieją hejt. Widać tylko to potrafią. Też uważam, że dyskusja tu daje im tylko pretekst pisania pod różnymi nickami strasznych głupot. Pozdrawiam

    1. arek odpowiedz

      Proszę moderatora po raz drugi o opublikowanie twego komentarza

      No i znowu odezwał się hejter, tylko zdecyduj się kim jesteś szlachcicem, sojusznikiem, zniesmaczonym czy himerem, a może ktoś ci ukradł komputer i hejtuje z różnymi nikami pod tym samym IP

    2. zdziwiony odpowiedz

      P.S. proszę się douczyć : Hejtem określa się działanie w Internecie, które jest przejawem złości, agresji i nienawiści. To wszelkie formy uderzenia w kogoś, nie tylko słowem (chociaż głównie nim), ale i grafiką czy filmem.
      Czyli sami po sobie jadą tak???? Nie powinien Pan używać słów ktorych znaczenia nie zna, he he.

    3. zdziwiony odpowiedz

      widzę czytanie ze zrozumieniem kuleje, wyraźnie jest napisane, że stoją budynki, to co maja je zburzyć, widać kto jest stroną w sprawie he he. Ja mogę sie podpisać z imienia i nazwiska a Pan??? wątpie

    4. arekkk odpowiedz

      No i znowu odezwał się hejter, tylko zdecyduj się kim jesteś szlachcicem, sojusznikiem, zniesmaczonym czy himerem, a może ktoś ci ukradł komputer i hejtuje z różnymi nikami pod tym samym IP

  8. Łukasz odpowiedz

    Ludzie czy wy czytać nie potraficie? Przecież artykuł mówi o tym, że spór dotyczy odcinka przy domu „deweloperow”, wymuszanie zamykania im bramy, narzucanie prędkości, niedozwolone znaki, niedozwolone i niebezpieczne drzwi. A ten przejazd to koszmar, otwarte drzwi, wyboje na drodze. Poziom tej dyskusji jest żałosny, poniżej poziomu i bardzo w stylu…. Wiadomo kogo 😉

  9. Roman K. odpowiedz

    mają pismo że dojazd dla służb jest utrudniony od tych służb , sami mieszkańcy mówią że nie da rady wjechać( w artykule jest to jasno napisane), ale jednak wjeżdżają ……. Hmm…….. To wjeżdżają te służby czy nie w końcu? poważnie bo teraz to ja się zgubiłem maksymalnie ………

  10. arekk odpowiedz

    EJ ludzie, ludzie ogarnijcie się taka wasza natura i moralność?, jak wpis obelżywy to prawdziwy i obiektywny, jak opinia pozytywna to na pewna spreparowana przez znajomych lub zainteresowanych

  11. Sojusznik odpowiedz

    Sprawa jest ciekawa i może być nauczka dla innych. Budzi w ludziach wiele emocji. Może przyda się jeszcze jakiś artykuł, by rozwiać pewne niedopowiedzenia? Bo chyba niektórzy nie czytają ze zrozumieniem. Te dyskusje niczemu nie służą. Ktoś tu ewidentnie prowokuje.
    UWAGA – forum jest monitorowane ?

    1. Femster odpowiedz

      Wygląda na to, że artykuł powstał po to, by właśnie pisano te obelżywe komentarze. Sama autorka dyskredytuje te pozytywne? Ja uważam, że każdemu, rozsądnie myślącemu człowiekowi, po przeczytaniu tekstu, nasuwa się myśl: po co artykuł przed rozprawą w sądzie? I nie trzeba być zainteresowanym w sprawie, by tak pomyśleć. Jak napisał Sojusznik: ktoś tu ewidentnie prowokuje? A może próba wywarcia presji przed rozprawą?

      Ludzie, Wasze komentarze świadczą o Was!

  12. Roman K. , odpowiedz

    Witam wszystkich chyba z wypowiedzi wnioskuje ze głównie stron w w/w sytuacji , na początku nadmieniam ze ja tutaj stroną nie jestem ( mimo tego że niektórym się tak wydaje ) .
    W odpowiedzi na konkluzje „obserwatora” i „czytelniczki” , mam jakiś pogląd, BO PO TO JEST MOŻLIWOŚĆ DODANIA KOMENTARZA , wiec naturalne jest ze zajmuję jakieś stanowisko bo artykuł jest jawny ( i zresztą tak jak jest napisane opublikowany na prośbę jednej ze stron) wiec chyba każdy się może wypowiedzieć. Rozpisuję się bo lubię , a uważam, że komentarz do artykułu, powinien być merytoryczny sensowny i możliwie wyczerpujący a przede wszystkim oparty na treści zawartej w artykule, a (a najlepiej oparty na prawdzie)
    Wiec tak piszę . Udział w tej dyskusji wziąłem dlatego , bo jak czytam takie artykuły to KREW MNIE ZALEWA. jacy to Polacy potrafią być dziwni , a tak najbardziej to się gazecie dziwie ze w takiej formie , a raczej treści „INTERWENIOWAŁA”. Moim zdaniem za dużo tu się rzeczy nie zgadza . Dla mnie autor też stronniczo artykuł napisał , a Przede wszystkim zatytułował, ( dużo prawniczego języka itd)myślę ze znakomita większość czytelników się zemną zgodzi .
    Na koniec . Z zasady Interwencja powinna kończyć konflikt , rozwiązywać,godzić a wreszcie pojednywać zwaśnione strony . A tu co : sprawa w sądzie,( naturalne po to jest żeby rozsądzić ) , to w takim układzie po co taki artykuł (nazwany INTERWENCJĄ)? ………….. dla mnie chyba mnie jasne , a państwo niech sobie sami odpowiedzą …………
    Pozdrawiam i życzę powrotu do rzeczywistości, realiów, a w końcu jednak pojednania !!!!!!

    PS. Do autora artykułu proszę niech pan jednak ustali jedną wartość dla szerokości drogi, bo na początku artykułu i na końcu ,oraz na załączonym zdjęciu jest ona różna 🙂 ,
    Pozdrawiam

    1. edabek odpowiedz

      Autorem jest pani :). Witam i naprawdę dziękuję za tyle cennych uwag i tak wyczerpujące komentarze. Niech Pan jednak pozwoli, że sama będę decydowała o podejmowanych tematach i interwencjach oraz ich zasadności. Doszukiwanie się jakichś ukrytych intencji nie jest w porządku. Pisze Pan, że nie jest zaangażowany w sprawę, nie jest stroną, a te stwierdzenia do złudzenia przypominają mi wypowiedź „drugiej strony” sporu z mieszkańcami osiedla. Też od razu mówiono mi, że skoro sprawa jest w sądzie, to po co podejmować ją w gazecie… A po to szanowny Panie, że zostałam o to poproszona i taka jest moja praca. Owszem, próbowałam szukać sposobu porozumienia między stronami konfliktu, ale jest na to za późno. Zdanie drugiej strony też chciałam wyczerpująco przedstawić, spotkałam się z małżeństwem, ale potem nie życzyli sobie, by publikować ich wypowiedzi i mają do tego pełne prawo. To tyle. Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za komentarze, choć niektóre wnioski są zbyt daleko idące…

      1. Roman K. , odpowiedz

        Przepraszam Panią , artykuł nie jest podpisany , dokładnie może Pani pisać i robić co Pani uważa za stosowne . Każdy obywatel Polski ma takie same prawa w kwestii swobody wypowiedzi. Stroną nie jestem , pisałem wcześniej ,ale uczestnicząc w dyskusji i wypowiadając swoje zdanie już trochę zaangażowany tak ( czemu nie zaprzeczałem wcale ) .

        Pozdrawiam I życzę wielu tak owocnych interwencji 🙂

      2. zdziwiony odpowiedz

        Witam. Pewnie Pani napisze, że też jestem stroną w konflikcie, bo uważam tak samo, że skoro sprawa jest w sądzie to po co ten artykuł. W artykule rówież widzę pewne niejasności. Skoro małżeństwo uniemożliwiania wjazdu służbom komunalnym, to znaczy, że mieszkańcy z nich nie korzystają, czy śmieciarka korzysta z eskorty policji???

        1. edabek odpowiedz

          Dzień dobry. Oczywiście szanuję taki pogląd na sprawę, każdy może mieć swoje zdanie. Nigdzie w artykule nie ma zdania że małżeństwo uniemożliwia wjazd służbom komunalnym. Wspominam tylko, że mieszkańcy osiedla dysponują pismami iż ze względu na szerokość drogi jest on utrudniony dla dużych samochodów.
          Pozdrawiam

          1. strona w sprawie

            Nie odnosiliśmy się do tej pory do artykułu , ani komentarzy, ponieważ nadal uważamy, że nie jest to sprawa do rozstrzygania na forum mediów, ale ponieważ stara się Pani zdyskredytować pozytywne dla nas komentarze zadam tylko jedno pytanie i nie oczekuję na nie odpowiedzi bo jest jasna,
            dlaczego powołując się na posiadane pisma nie ma informacji, że treść tych pism została sporządzona przez stronę na prośbę , której jest artykuł, a podpisane zostały przez przez stosowne instytucje?. Taką informację uzyskała Pani od strony przeciwnej i przekazała nam w rozmowie z nami. Sprawa jest jasna wystarczy tylko porównać treść tych pism, ale to wyjaśni zapewne Sąd

          2. Roman K. ,

            zaraz zaraz , mają pismo że dojazd dla służb jest utrudniony od tych służb , sami mieszkańcy mówią że nie da rady wjechać( w artykule jest napisane), ale jednak wjeżdżają ……. Hmm…….. To wjeżdżają te służby czy nie w końcu? poważnie bo teraz to ja się zgubiłem maksymalnie ………

          3. zdziwiony

            Utrudniony, czyli rozumiem, że możliwy. W takim razie nie rozumiem o co chodzi skoro przejazd jest????? Zamykanie bramy?? chyba to dla bezpieczeństwa wszystkich. A jaka w końcu jest szerokość tej drogi???

            ps. moim zdaniem zdjęcie z miarka powinno oddawać całośc drogi a nie fragment nie wiadomo czego,

  13. czytelniczka odpowiedz

    No i co mamy na tym forum?To nie komentarze a fala hejtu.Panie kluska romek kończ waść i wstydu oszczędź…

  14. Femster odpowiedz

    Tak patrząc z innej strony.. Osiedla z bramą wjazdową to bezpieczne osiedla. W obecnych czasach, w naszym kraju powstaje ich coraz więcej. Można spać spokojniej.

  15. zniesmaczony odpowiedz

    Romanie k wyraźnie jest napisane że nie ma argumentów drugiej strony bo deweloperskie małżeństwo się wycofalo. Duzo jadu w Twojej wypowiedzi. Ale prawda w oczy kole… chociaż Ci ulzylo 🙂

  16. Aaaaa odpowiedz

    Kurcze ludzie co wy ślepi. Droga na zdjęciu z kosteczki pierwsza klasa, sama bym chciała taka przed domem. Widać że większość komentarzy podstawiana przez zainteresowanych

  17. obserwator odpowiedz

    Dlaczego z tych wszystkich forumowiczów tylko Romek kluska tak się rozpisuje?Pewnie życzliwy sprzedającym te domy. Wiem,Romek kluska musi tłumaczyć długo i namiętnie, jeśli ma do czynienia z „co najmniej intelektualnym opóźnieniem”.Sam wcześniej o tym pisał.

  18. czytelniczka odpowiedz

    A widzicie wszyscy czytelnicy,że na romana kluskę i rozjemcę nie ma mocnych,bo to sami swoi. Ktoś o tym już pisał.Po analizie artykułu i komentarzy,trudno będzie ujrzeć światło w tunelu „sprawy”.Tym bardziej,że pisano na forum o problemie „co najmniej intelektualnego opóźnienia”,Widzę,że dobry rzeczoznawca będzie poszukiwany.

  19. Roman K. odpowiedz

    …….”A jak Trwoga to do boga”…….

  20. Roman K. odpowiedz

    A tak naprawdę na marginesie „zniesmaczony” pisze cyt.:
    „Bo z tak patologicznym przejazdem nikt nie powinien nawet spojrzeć na te domy. Boże widzisz to i nie grzmisz?!”

    Czyli podsumowując Pan uważa również ze kupujący widzieli co brali ……….. , Dyskusja poziom -1, bo nawet nie zero.

  21. Życzliwy odpowiedz

    Droga jak droga. Widzieli co kupują. Ja mam jeszcze gorszy dojazd, wąski, koleiny i błoto. Nikogo nie obarczam wina i do gazety nie piszę bo widziałam co kupuje. Ale cóż są ludzie i pieniacze lubiący aferki.

  22. Roman K. odpowiedz

    Oto właśnie widać niedostosowanie mentalności i podejścia do życia w demokracji , widać dla niektórych (TJ.Pan/Pani Zniesmaczony ) cyt.:
    „. Wcisneli kupującym kit, by zarobić kupę kasy (łatwo można się domyślić ile…) a na koniec ich olali. Że im nie jest wstyd? Ja bym na rękach nosił takich klientów”
    27 lat po reformie ustrojowej a dalej socjalizm i komuna w głowie . Dziś jest tak jak płacę, to dostaję towar na jaki się umówiłem czy też usługę czy inne dobro ( a nie bo mi się należy, czyli wielbić kupujących że łaskawie kupili …… CZYSTY ABSURD+ jeszcze Ile to zarobili , … niech zarobią jak najwięcej to w podatku oddadzą dla nas wszystkich..) Tak funkcjonuje biznes w demokracji i to jest fakt . A więc musi być zachowana równowaga miedzy dwoma stronami transakcji . Z czego jasno wynika , że kupujący wiedzieli co dostaną w zamian za określone pieniądze.
    A tak w sumie to chyba jakieś przepisy budowlane obowiązują , i dziś na piękne oczy pozwolenia na budowę się nie dostaje , jak Np. nie ma Odpowiednio dobrego dojazdu . (chociaż ekspertem nie jestem ).
    Więc jasno widać ze jest tu jednak coś nie tak …….
    Ale w artykule jest napisane ze jest dojazd jakiś inny , szkoda ze nie przytoczono argumentów drugiej strony , byłby szerszy pogląd , oraz możliwość rzetelnej oceny .
    Ciekawe gdzie to jest ? wie ktoś może?

    PS . Dla „zniesmaczonego ” Szczerze chciałbym zobaczyć , sytuację jak zrobi Pan zakupy w biedronce za min 100 zł. i będzie Pan w Pana mniemaniu „Dobrym Klientem” , I zarząd Z prezesem Spółki Jeronimo Martins, lub chociażby pracownicy sklepu będą Pana na rękach nosić wokoło sklepu……
    …..NO COMMENTS , z takim podejściem to europy za 100 lat nie dogonimy , tylko dalej będziemy UE czyścic buty jak do tej pory .

  23. Himer odpowiedz

    Absurd jakiś podejście tych „deweloperow” do sprawy. Sprzedali domy, ludzie je uczciwie kupili i powinni mieć święty spokój. He he 5 km/h!!! Co to ma być!! ale jaja. Znaki faktycznie są, nie mogliśmy w to uwierzyć i specjalnie zwolnilismy przejeżdżając tamtędy.

  24. rozjemca odpowiedz

    Już pisali stajenna i koniuszy z jednej stajni, a kiedy odezwie się kobyła ???

  25. zniesmaczony odpowiedz

    O losie… Po tym co widać na zdjęciu przejazd do domu „uatrakcyjniony” jest niezłą tarką. Jak po tym jeździć codziennie?! Dziwi mnie, że są tacy ludzie. Wcisneli kupującym kit, by zarobić kupę kasy (łatwo można się domyślić ile…) a na koniec ich olali. Że im nie jest wstyd? Ja bym na rękach nosił takich klientów! Bo z tak patologicznym przejazdem nikt nie powinien nawet spojrzeć na te domy. Boże widzisz to i nie grzmisz?! Ciekawe czy mogą na swoje odbicie w lustrze patrzeć…

  26. rozjemca odpowiedz

    Do moderatora- dlaczego publikowane są tylko szkalujące i obrażające komentarze, a inne są nie publikowane, np. mój ?????

  27. Roman Kluska , odpowiedz

    Powiem Państwu szczerze, dokładnie zgadzam się ze znakomitą większością na forum, opinie jak najbardziej fachowców i znakomitych psychologów , znawców tematu i ludzi szczerze współczujący „pokrzywdzonym”. Tylko się chciałem zapytać od kiedy słowa: pokrzywdzony czy cierpiący = Co najmniej intelektualnie opóźniony . Bo tak chyba należy tych KUPUJĄCYCH nazwać, Przecież chyba nikt ich nie zmuszał do zawarcia transakcji . Jest wyraźnie napisane ze „KUPILI” , proszę Państwa to nie PRL , Trzeba było nie kupować pewnie w jakiejś atrakcyjniej cenie , czy z odroczonym terminie płatności czy jakąś inna okazją czy nareszcie KIEPSKIM DOJAZDEM . Chytry 2 razy traci , wcale mi tych ludzi nie żal , a jak widać teraz pretensje mają do nie wiadomo do kogo i o co ? Dziwne ? No chyba nie ….
    Ps . A tak na marginesie , jak sprawa w sądzie to po co interwencja Gazety ? ….. Wiadomo Tania sensacja ……. ŻENADA .

    pozdrawiam Roman K.

    1. Femster odpowiedz

      Podzielam zdanie Pana Romana Kluski. Ktoś TU lubi Tanie Sensacje, ŻENADA!

  28. koniuszy odpowiedz

    O! I ja słyszałem o tym małżeństwie sprzedającym hurtowo domy.Nie ma mocnych na tych ludzi.To twardziele w interesach i nie tylko…

  29. Współczujący odpowiedz

    Znam tych ludzi co budowali i sprzedawali te domy.To pieniacze znani nawet w urzędach w Pułtusku.Stać ich na zgotowanie takiego losu innym ludziom.

  30. rozjemca odpowiedz

    A ja mam idealne rozwiązanie , właścicieli domu przemeldować na cmentarz parafialny, dom rozebrać, będzie szeroka prawie autostrada i po problemie

  31. Szarlotka odpowiedz

    Mój szwagier pracował u nich trochę przy budowie tych domów, rzecz jasna na czarno. Mówił, że zarobili niezłą kaskę. Facet lubił żeby go nazywać deweloper. Ciekawe, ile zapłacili podatku.

  32. Abcd odpowiedz

    artykuł jest stronniczy i oparty na fałszywych faktach

    1. stajenna odpowiedz

      Fakt to cos prawdziwego, więc wyrażenie fałszywy fakt jest bez sensu. Pozdrawiam.

      1. arek odpowiedz

        Odezwała się chyba nauczycielka, ale mocno wykształcona!!!!!!!

  33. czytenik odpowiedz

    Alternatywy XXI wiek niczym getto tylko tyle, że pułtuskie, współczuję tyko tym, którzy mają ” przyjemność” korzystać z tej drogi.

    1. arek odpowiedz

      Ale fajne getto , znam projekt pierwszego domu ze zdjęcia nazywa się dom w niebielistkach , jak żyć w tym getcie (jak żyć) na tych 250 m mając 5 pokoi 2 garderoby kuchnię 2 łazienki korytarz przedpokój garaż , rozumiem, przydałoby się i 500 m i wjazd na autostradę spod bramy domu lub metro, a nie droga z kostki betonowej jak widać na zdjęciu – tragedia !!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *